Black Friday – Cała prawda!

.. będzie czarno na białym😀
 
Od kilku lat w naszym kraju panuje moda na amerykański BLACK FRIDAY. Czy zastanawialiście się przez chwilę skąd się wziął czarny piątek i czy rzeczywiście ceny spadają „łeb na szyję”?
 
Tak naprawdę to raczej nikt nie zdaje sobie spray, że BLACK FRIDAY został ustanowiony już w drugiej połowie XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Black Friday jest mocno związany z świętem dziękczynienia ustalonego przez ówczesnego prezydenta – Abrahama Lincolna. Święto dziękczynienia zapewne każdy z nas zna z amerykańskich filmów 😀 Jest rodzinny obiad, na którym króluje smacznie przyrządzony indyk. Święto dziękczynienia ustanowione jest zawsze na ostatni Czwartek listopada. Kolacja dziękczynna jest pamiątką po pierwszych kolonizatorach z Palmouyth, którzy wydali ją na cześć Indian Wampanog.
 
Black Friday następuje od razu po Czwartkowym święcie. Na powstanie tego święta zakupów istnieją dwie historie.
 
Pierwsza z nich mówi, że w latach 60-tych XX .w. związana jest z wyprzedażami w Filadelfii. Promocje i przeceny były tak atrakcyjne, że ludzie szturmowali ulice, domy mody, butiki. Często dochodziło nawet do interwencji policji. To właśnie filadelfijski departament policji nazwał to zdarzenie czarnym piątkiem.
 
Druga wersji dotyczy czarnego i czerwonego atramentu. Do zaznaczania zysku w księgach handlowych sprzedawcy używają czerwonego atramentu (oznacza się nim straty w bilansie księgowym). Natomiast czarnym handlarze zaznaczają zyski z utargu.
 
Obniżki w sklepach w Stanach Zjednoczonych sięgają aż 80%. Mieszkańcy USA tylko czekają w ogromnych kolejkach (często nawet cały dzień i noc), aby dostać się do sklepów. Wyprzedaży podlegają wszystkie artykuły (RTV, AGD, zabawki, ubrania, itp.). Jest to jeden jedyny dzień w roku, gdzie można za niewielką cenę kupić wiele rzeczy i przedmiotów. Niestety oprócz zysków z zakupów trzeba również mierzyć się z zagrożeniem w postaci stratowania przez tłumy spragnionych nabywców.
 
Natomiast jak to wygląda u nas Polsce? W naszym kraju już po święcie zmarłych sklepy dekorują swoje półki bożonarodzeniowymi ozdobami, a w radiu i telewizji oraz w Internecie jest masa reklam, że nadchodzi BLACK FRIDAY, ale oczywiście jest jeszcze wiele poprzedzających BLACK WEEK oraz BLACK WEEKEND i BLACK FRIDAY, aż nareszcie jest dochodzimy do prawdziwego BLACK FRIDAY. Konsument jest tym zmęczony oraz przytłoczony do tego stopnia, że faktyczny BLACK FRIDAY nie robi na nim wrażenia (jest przesycony informacjami przez cały listopad). Tak więc świętujemy BLACK FRIDAY cały miesiąc, a nawet jeszcze chwilę po nim.
Drugim aspektem są ceny. Czy one na prawdę są takie atrakcyjne? Nie wydaje mi się to. Bardzo często sklepy podnoszą ceny, aby opuścić je nagle do ceny sprzed podwyżki. Dajmy na to spodnie w sklepie X kosztują przed podwyżką 50 zł, po podwyżce 70 zł, aby znowu wrócić na stałą cenę 50 zł. I gdzie tu jest prawdziwy BLACK FIRADY? Wiadomo, nie wszystkie sklepy tak robią, ale jest to jedna z wielu praktyk oraz taktyk na zysk. Inne sklepu ogłaszają przeceny na poziomie 25% lub 30% albo 500zł, 600zł mniej.
 
A jakie są Wasze odczucia? Co o tym myślicie? Zapraszam do komentowania.
Treść była przydatna? Chcesz więcej?

Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera.

[mailerlite_form form_id=1]

Leave a comment